Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Zaloguj się przy pomocy Google Zaloguj się przy pomocy OpenID

Poll

No poll attached to this discussion.

In this Discussion

Archiwa Forum Dudziarskiego

Archiwum 2002-2004

Archiwum 2005-2008

Wybór setu GHB, prośba o ewentualne opinie

  • Witam serdecznie zacne grono dudziarzy i forumowiczów :) na imię mi Piotr, jestem z Poznania, od roku śledzę i studiuję każdy wątek i opinię na forum, GHB fascynują mnie już od bardzo dawna, a od kilku miesięcy ćwiczę nieustannie na practice chanterze (kierując się opinią doświadczonych kolegów z forum wybór padł na podstawowy PC z Bagpipes Galore i faktycznie nie pożałowałem a wręcz przeciwnie). Powoli, powoli chciałbym zacząć przyzwyczajać się do worka i samego instrumentu stąd moje rozważania na temat kupna dud. Z początku myślałem nad practice pipes, jednak moje fundusze są ograniczone i wolałbym jednorazowo wydać już na pożądny set. Moje pytanie do Was jest następujące, czy brzmienie dud wykonanych z plastiku znacznie odbiega od tych wykonanych z drewna? (nie mialem niestety porównania na żywo) i w tym momencie czy watro odczekać i dozbierać pieniędzy na powiedzmy... dla przykładu podstawowy drewniany set McCallum AB0 czy ze spokojem kupić coś w granicach 2000zł np.
    http://www.bagpipe.co.uk/catalog/product_info.php?cPath=36&products_id=212
    http://www.ebay.co.uk/itm/Highland-Bagpipes-Plain-turn-Delrin-set-match-to-African-Blackwood-Half-Ferruls-/200705116245?pt=UK_Woodwind_Instruments&hash=item2ebaf50855
    http://www.kiltsandmore.de/shop,cpath_5_33_60_753,polypenco.html

    Prosił bym o opinię, rady lub nakierowanie mnie być może na inne źródła badź miejsca gdzie mógłbym nabyć jakościowo i brzmieniowo dobry instrument za przyzwoitą cenę.
    Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi, pozdrawiam Piotrek
  • Witamy również, i na wstępie wyrazy szacunku za samodzielne zapoznanie się z tematem, i za wpis w języku polskim :)

    Mam nadzieję, że wesprze nas Peter Piper swoją opinią o brzmieniu i strojeniu, jako były posiadacz setu z delrin'u, a obecny dud z blackwood'u (popraw mnie, jeśli się mylę?). Moja wiedza ogranicza się do porównania samych chanterów - plastik ma znacznie ostrzejszą barwę, na tych samych stroikach, i przy identycznym modelu danego producenta brzmi mniej ciepło, i jest zarazem głośniejszy od drewnianego. Stąd moje podejrzenie, że burdony z polypenco czy delrinu mogą dominować dźwięk całego setu?
    Odpada natomiast kwestia konserwacji drewna, i potencjalnego pękania materiału.
    Ja osobiście zaczekałbym na jakąś okazję na e-bay'u - za 400 funtów można spokojnie ustrzelić podstawowy set Sheperd'a, MacPhersona czy MacCalluma, ja za równowartość 400 funtów kupiłem swoje MacCallumy AB2.
  • Witamy, witamy! :) Dobrze, że coś się dzieje na Forum. Dawnom tu nie zaglądał.

    Wesprzeć opinią mogę jak najbardziej, nie wiem jednak czy wiele zdziałam, ponieważ nie przesiadłem się na set zrobiony z Blackwood i dalej gram na McCallumach P1 zrobionych z Polypenco (tudzież Acetylu, jak to McCallum nazywa). Chantery z plastiku istotnie są głośniejsze i mniej ciepłe w brzmieniu od swoich drewnianych odpowiedników, ale burdony, w zależności od stroików, brzmią niezwykle zacnie :) Do pewnego czasu grałem na stroikach Ezeedrone, mocno rozegranych i dawały w połączeniu z plastikowymi burdonami ciepłe brzmienie, lecz jak na mój gust zbyt rozmiękczone. Na dodatek bas nieco dominował nad tenorami, ale nie nad całym setem. Mógłbym pokusić się nawet o stwierdzenie, że bardzo, bardzo blisko było im w tym brzmieniu do burdonów drewnianych. Teraz zaś gram na żółtej wersji Balance Tone'ów, które same w sobie są głośniejsze, bardziej "bzyczące", ale w tym bzyczeniu jestem zakochany! :D Na szczęście nawet taki poziom głośności, jaki prezentują sobą te stroiki w Poly secie nie zagłusza przebierki, co więcej, burdony świetnie się z nią harmonizują.

    Jeśli ewentualnie zdecydujesz się na zakup McCallumów acetylowych to pisz bezpośrednio do producenta. Świetna obsługa, niższe ceny (szczególnie w porównaniu z Kilts & More) i znacznie większy wybór dodatków (stroiki, worki, okrycia, sznurki do burdonów, itd.).

    Co do drewnianych setów to nawet nie trzeba za bardzo czekać, okazja już jest. Gość sprzedaje 30-letni set Kintail'a od 500 funtów: http://www.ebay.pl/itm/Set-of-Kintail-Blackwood-Bagpipes-with-case-and-other-accessories-excellent-tone-/180858968705?pt=UK_Woodwind_Instruments&hash=item2a1c08da81#ht_1208wt_1344

    Mam nadzieję, że to wszystko nieco rozjaśni sytuację.

    Piotrek
  • Panowie... dziekuję!! :) Nic dodać, nic ująć, mam teraz jasność. Narazie się wstrzymam i faktycznie wyszukam jakiejś okazji. Jako że zależy mi na ciepłym brzmieniu chantera i tak jak Piotrze pisałeś na lekkiej dominacji basu skłonię się raczej w stronę setu z blackwood'u, aczkolwiek wiem że dużo pewnie zmienią same stroiki... i pewnie sam chanter... to będę więc kombinował ;) a gdyby zestawić drewniane burdony z chanterem z polypenco to czy barwy dźwięku nie będą się 'gryzły'? A co do 30-letnich dud Kintail (wyglądają konkretnie i świetnie jak na moje) ale czy nie można się obawiać 'zmęczenia' materiału? Jeszcze raz wielkie Wam dzięki za rozjasnienie tematu ;)
  • Jeśli szukasz ciepło brzmiących dud to przyznam, set z Polypenco niekoniecznie przypadłby Ci do gustu. African Blackwood zatem :)
    Stroiki zawsze dużo zmieniają. Słyszałem Balance Tone'y w secie drewnianym na żywo i nawet w nim bzyczały aż miło. Bardziej miękki dźwięk dają Ezeedrone, a z wyższych półek Canning czy Kinnaird, jeśli moje ucho dobrze pamięta nagrania rozmaite. Większość pipe bandów gra na ustawieniu, gdzie mają drewniane burdony i Poly chantery i dźwięk się nie gryzie ani na nagraniach ani na żywo. Wszystko kwestia odpowiedniego dobrania stroików.
    Hehe, 30-letnie dudy to jeszcze nic :) Jeśli właściciel dobrze o nie dbał, a z tego co widzę tak było (pomijając złamaną zapasową przebierkę), to te Kintaile będą pewnie grały jeszcze z 70 lat spokojnie, jeśli nie więcej i nie ma tu mowy o zmęczeniu materiału :) Przy odpowiedniej konserwacji i obchodzeniu się z nimi, rzecz jasna. Są na świecie ludzie, którzy grają na setach z połowy i końca XIX wieku. Pomyślałby ktoś, że takie instrumenty to rozlatujące się starocie, ale nie, jest wręcz odwrotnie. Właśnie na takie antyki wydaje się najczęściej najbardziej konkretne sumki ;)

    Piotrek
  • A'propos starych setów. Czy jestem w błędzie myśląc, że kiedyś GHB stroiły w A, i że był to najbardziej naturalny strój dla nich. Pytając mam na myśli akcje bodajże Rockefellera mającą na celu zmianę stroju dla całego świata muzycznego polegającą na znianie częstotliwości A-432 Hz na A-440 Hz? Z tego co sprawdzałem różnica to ok. 1/2 tonu w górę. Czy macie jakąś głębszą wiedzę na ten temat?
  • Strój wahał się z epoki na epokę, ale fakt, współcześnie "ogólnie przyjętemu" A=440 Hz odpowiada najczęściej dudziarskie 466 Hz, czyli A# (chociaż są też przebierki w A i H). Zdaje się, że częściowo odpowiada to za niestrojenie pakistanów, robionych wg starych modeli. Ale zmiana wysokości to niekoniecznie problem, można manipulować głębokością osadzenia stroika albo jego rodzajem (np. Trutone sprzedaje stroiki do PC w A# z którymi grają one w A), w ostateczności popodklejać wszystkie dziury. Ciekawiej robi się jak chce się grać półtony, bo GHB normalnie stroi się w jednym ze strojów naturalnych, i żeby skutecznie stosować palcowania z biniou bras i dobrze współbrzmieć z innymi instrumentami trzeba je przetaśmować do stroju równomiernie temperowanego. Gdzieniegdzie można trafić na całkiem rozbudowane informacje na ten temat.