Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Zaloguj się przy pomocy Google Zaloguj się przy pomocy OpenID

Poll

No poll attached to this discussion.

In this Discussion

Archiwa Forum Dudziarskiego

Archiwum 2002-2004

Archiwum 2005-2008

Koncert z Królewską Orkiestrą Symfoniczną

  • Witam,
    Chciałem zdać relację ze wspólnego koncertu CPD i Królewskiej Orkiestry Symfonicznej z Wilanowa.
    Dojazd do Tychowa (okolice Koszalina) był w miarę dobry, dojechaliśmy na godzinę 15 tą, tak więc był czas się rozegrać nie psując niespodzianki dla publiczności.Około godziny 17 tej próby zaczęła sama orkiestra.
    Tychowo to bardzo urokliwa miejscowość, choć nie duża. Mimo to koncert finałowy Międzynarodowych Dni Muzyki Europejskiej miał swój finał właśnie tutaj.
    Sam rozmiar koncertu był jednak ogromny, samych vipów i osób zaproszonych było ponad 1500, nie mówiąc o publiczności która wypełniła boisko piłkarskie.Scena ,telebimy, nagłośnienie, wszystko w na bardzo wysokim poziomie.No i repertuar, arie operowe i operetkowe, pod przewodnictwem dwójki dyrygentów- Iriny Bogdanovich i Janusza Przybylskiego, soliści : sopranistka Anna Rosa oraz dwójka tenorów :Adam Zdunikowski i Dariusz Stachura. Całość prowadziła Elizabeth Duda.
    Koncert biegł szybko i sprawnie, i kiedy przyszła nasza kolej cichutko ustawiliśmy się za plecami publiczności, i po śmiesznej zapowiedzi dyrektora Królewskiej Orkiestry ( "...Elizabeth Duda musiała na chwilę zejsc ze sceny, ale za moment wesprze ją na scenie inna duda, i to niejedna...:)" uderzyliśmy i grając zaczeliśmy maszerować przez tłum 17 osobowym składem.
    zakończyliśmy pod sceną, po wykonaniu zwrotu. Podczas braw i zapowiedzi Pani Dudy weszliśmy na scenę, i zaczęło się prawdziwe granie- Amazing Grace i Auld Lang Syne z pełną orkiestrą symfoniczną !! Brzmienie całej orkiestry po prostu zwalało z nóg!!! Naprawdę wspaniale się to grało !!! po brawach i aplauzie zagraliśmy jeszcze Scotland the Brave,już sami, i zejście ze sceny.
    Ponieważ cały koncert był rejestrowany przez różnego rodzaju telewizje, mam nadzieję że będziemy dysponować nagraniami , które wrzucimy na stronę albo na you tube.
    Myslę że również na stronie Królewskiej Orkiestry mogą pojawić się jakieś zdjęcia i multimedia.
    http://www.orkiestra-wilanow.pl/
    Droga powrotna to już inna bajka, dojechaliśmy po całej nocy na 6 rano, dlatego niektórzy z nas jeszcze dochodzą do siebie;)
    Tomek
  • Witam! Tak się złozyło, że jestem mieszkańcem Tychowa i oczywiście na koncercie byłem. Koncert był fantastyczny. A Twój zespół Tomek faktycznie zwalił z nóg. To było niesamowite jak publiczność wstała z miejsc i w czasie Waszego marszu na sceną biła brawa. Rozumiem , że grasz w tym zespole. Jesteście wspaniali. Serdecznie gratuluję, również od innych mieszkańców Tychowa. Andrzej Rosa, założyciel Królewskij Orkiestry był mieszkańcem Tychowa. Do dzisiaj tu mieszka jego mama. Mówił mi, że prawdopodobie będzie płyta z tego koncertu.
    Jeszce raz gratuluję fantastycznego występu i serdecznie pozdrawiam Ciebie Tomku i cały Zespół. Jurcyś.
  • Moi drodzy koledzy :)
    Z wielką przyjemnością zagraliśmy ten koncert w Tychowie. Z tym większą jeszcze, że mogliśmy zagrać z "Częstochowa Pipes & Drums". Podziękowania dla całego zespołu CPD złożyliśmy już na swojej stronie internetowej, natomiast korzystając z okazji chciałbym jeszcze raz podziękować Tobie Tomku za wspaniałą grę, profesjonalne przygotowanie zespołu i znakomity, wspólny występ. Mieszkańcom Tychowa serdecznie dziękuję za tak miłe przyjęcie i wytrwałości mimo zmiennej aury. Jestem pewny, że Tomek ze swoim zespołem jeszcze nie raz z nami zagra, tym bardziej, że w przygotowaniu mamy kolejne dwa utwory na orkiestrę i dudy i kto wie, czy nie przygotujemy razem jednego dużego koncertu. :)
    Może w Tychowie zainaugurujemy ten projekt. :) A może w Częstochowie? Kto wie...
    Po koncercie otrzymaliśmy wiele ciepłych maili oraz telefonów. Wiem, że władze Gminy starają się o wpisanie tej imprezy jako cykliczną do Kalendarza Imprez Wojewódzkich. Jeśli tak się stanie - prawdopodobnie 19. czerwca 2010 roku znów spotkamy się w Tychowie.
    Z wielką przyjemnością wysłuchałem takich słów z ust Eli Dudy, która świetnie poprowadziła ten koncert: "Andrzeju, to magiczne miejsce i wspaniali ludzie. Z wielką przyjemnością przyjadę tu ponownie, bo to miejsce ma wspaniałą energię. Dziękuję, że mnie tu zaprosiłeś , a poprowadzenie tego koncertu dla takiej publiczności dało mi wiele szczęścia". Znając Elę, wiem , że to szczere. Mnie natomiast szczególnie ujęło to, że publiczność - niekoniecznie posiadająca muzyczne wykształcenie - potrafiła rozpoznać większość granych utworów, w tym także "Amazing Grace" czy "Auld Lang Syne".
    Pozostaje tylko pogratulować publiczności a innym orkiestrom takiej właśnie życzyć.

    Pozdrowienia dla Tomka i zespołu oraz Jurcysia.
    Andrzej

    P.S. Płyta DVD z koncertu będzie na początku lipca. Część na pewno trafi do Tychowa, część do Częstochowy:)
    Płyty nie będziemy mogli sprzedawać, ale będziemy mogli przesłać egzemplarz na życzenie w zamian za zwrot kosztów przesyłki i groszowych spraw za zgranie i nadruk etykiety oraz pudełko. Maksymalnie 6-8 zł.
  • Słyszałem że koncert był przepięknie poprowadzony i zagrany. Chciałem tam być osobiście choć nie było mi to dane. Oglądałem zdjęcia z wydarzenia.

    P.S.A co do płyty chętnie bym taką płyte chciał mieć w swoim posiadaniu.Z kim można by było się skontaktować. Jestem z pod tychowa.
  • Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądała sprawa płyty, gdyż okazało się, że urządzenie, na którym był nagrywany profesjonalnie dźwięk przesterowało sygnał i ten dźwięk jest taki sobie. Myślę, że zawinili ludzie nagrywający, ale jak to zwykle bywa - wg nich - sprzęt się wyłożył...
    Jeśli dźwięk będzie istotnie za słaby, to albo zamontujemy dźwięk z kamer które rejestrowały koncert , albo powstanie tylko płyta do celów archiwalnych , ale tej akurat nie chciałbym nikomu przekazywać. Jakość musi być zawsze na poziomie. Inaczej nie ma co się chwalić byle czym. A tymczasem będzie można pisać na maila, który jest na www.orkiestra-wilanow.pl w zakładce kontakt. Tu go celowo nie podaje, ze względów ochrony przed spamem.
    Jeśli płyta będzie OK, z przyjemnością wyślę.
    Pozdrawiam
    Andrzej Rosa
  • Oglądałem i słuchałem obu koncertów w Tychowie - tego w 2009 roku i tego w 2010 r. Oba fantastyczne, ale zabrakło mi w tym roku właśnie Pipes & Drums z Częstochowy, bo to, co stworzyliście wspólnie z Królewską Orkiestrą Symfoniczną przy Pałacu w Wilanowie w 2009 roku było bez precedensu - znakomite i niepowtarzalne. Koniecznie musicie wspólnie nagrać jeszcze jakieś utwory i razem wystąpić. Może jeszcze raz u nas, w Tychowie? Podziwiam pana Andrzeja także za to, że mimo nawału pracy i obowiązków znajduje jeszcze czas, by odpowiadać na posty w Internecie. Wasz wspólny występ najchętniej oglądam na You Tube. Życzę owocnej współpracy i wielkich sukcesów.
  • Pan Andrzej Rosa wielokrotnie tu wychwalany to zwykły oszust który naciąga podwykonawców nie płacąc im należnego honorarium. Takich ludzi trzeba jak najszybciej odsuwać od działalności aby nie naciągali kolejnych osób.
  • Niestety potwierdzam.
    Ma na głowie komornika, i to nie jednego.
    Co nie umniejsza faktu że koncert Tychowski był bardzo dobry.
    Problemy zaczęły się dużo później , kiedyjuż zgasły światła i skończyły się brawa.
    Wielu ludzi , muzyków, dyrygentów , prezenterów jak również firm współtworzących koncert zostało oszukanych i do dziś nie otrzymało honorariów.

    Tomek
  • Ja także jestem ofiarą tego oszusta Andrzeja Rosy, dobrze by było połaczyć siły i wspólnie coś ustalić aby ukarać tego kanciarza. Z tego co wiem oszukał już kilka osób i dobrze sobie żyje bo nie brakuje naiwniaków. Oszukuje artystów, podwykonawców, kogo się da, a ponieważ dalej funkcjonuje trzeba jak najszybciej to przerwać.
    Z uszanowaniem
    Janek Jarząbek
  • Również potwierdzam, iż Pan Andrzej Rosa jest oszustem i kanciarzem.
    Z miesiąc minie dwa lata od koncertu w Tychowie a moja żona, która grała na tym koncercie do dnia dzisiejszego nie dostała ani grosza.. a muszę dodać iż ponieśliśmy z tego tytułu duże koszty (transport instrumentu kilkaset kilometrów w jedną stronę, wynajęcie opiekunki dla naszych dzieci). Dla nas to były duże koszty, które znacząco wpłynęły na nasz rodzinny budżet. A Pan Rosa zwodził, kręcił i nie zapłacił do dzisiejszego dnia.. Mam nadzieję, iż wielu muzyków przeczyta te komentarze i nie da się nabrać temu Panu jak my i wielu innych. Dodatkowo niech ludzie postronni - odbiorcy muzyki dowiedzą się co kryje się pod przykrywką Królewskiej Orkiestry Symfonicznej Pana Andrzeja Rosy.
    Z poważaniem
    Piotr
  • Fajnie!! Gram w tej orkiestrze i gdybym pisal taki artykul to chociaz bym sie podpisal. :) A tu same anonimy. Jakies Jarzabki, Tomki i inni. Szkoda, tylo, ze my myzycy ich nie znamy:) Jak ktos chce zadymy robic, to zawsze zrobi. A poza tym prawdopodobnie jeden pisze i tylko zmienia pseudonimy:) To widac jak nic. Ja nie mam zadncyh zastrzezen i nikt mi nie placi, zebym dobrze pisal o nim. Opoznienia sa ale placi. Taka branza ...kurcze:)
  • Anonimowy użytkownik Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > same anonimy. Jakies Jarzabki, Tomki i inni.

    Natomiast Michu to imię, nazwisko, czy nieudolna próba ukrycia personaliów?

    > Szkoda tylo, ze my myzycy ich nie znamy:)

    A czytać to w szkole uczyli, panie Michu? Bo pisać to chyba nie bardzo, ale w końcu MYZYK wystarczy, jak TYLO czytać umie(:P) Pan Jarząbek chyba podpisał się nazwiskiem, podobnie pan Ziółkowski, a Tomek nie tylko jest ogólnie znany na tym Forum, więc nie anonimowy, ale również łatwy do zidentyfikowania z treści postów, gdyż wypowiada się jako Pipe Major częstochowskiego pipe bandu (no, ale to wymagałoby przeczytania postów ze zrozumieniem treści).

    Pozdrawiam skrajnie anonimowo,

    Łoś
    (XVI Loża "Kolumny Hirama", Gdańsk, wejście przez piwnicę kamienicy róg Waszyngtona i lorda Byrona)
  • Wow!! Panie Michu , toż to super wiadomość że Pan Rosa płaci , tylko z opoźnieniem!!!
    Bo po dwóch latach już powoli robiłem się niespokojny, że nam nie zapłaci. co za ulga!!
    Myślę że już niedługo będziemy mogli zobaczyć to nazwisko w Krajowym Rejestrze Dłużników.
    Odnosząc się do tego co pan napisał, że muzycy "nas nie znają" - no cóż , my dudziarze to głównie muzycy amatorzy, nikomu z kolegów nie ubliżając, muzycy hobbyści. To powoduje,że mamy inne źródła dochodów i fakt , że Pan Rosa nie zapłacił np takiemu CPD to pikuś, choć rozczarowanie oczywiście i niesmak ogromny,
    Natomiast to właśnie w Was, muzyków profesjonalnych, żyjących z takich koncertów bije jego nieuczciwość.Zobacz post Pana Piotra.

    Tomek
  • Witam Państwa,
    niestety i ja wygląda na to padłem także ofiarą pana Rosy. 26 stycznia zrealizowałem technicznie koncert w Kongresowej i niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem zapłaty za fakturę a kwota opiewa na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
    Sprawa jest już w sądzie natomiast równocześnie składam doniesienie do prokuratury z zarzutem świadomego oszustwa ponieważ pan Rosa ma już kilka zajęć komorniczych i z pełną świadomością wiedział że na zapłatę nie ma środków.
    Będą potrzebni świadkowie tak więc jeśli ktoś kto czuje się oszukany chciałby w tej sprawie zabrać głos proszę o kontakt.
  • A ja Wam powiem jedno. Jestem przekonany, że MICHU to Pan Andrzej Rosa we własnej osobie, ale w wilczej skórze...kurcze:)
  • Ja jestem do dyspozycji :
    pisz na argyll@interia.pl

    Tomek
  • Brawo Michu. Bez jaj, kurcze. Jeśli ktoś zna Andrzeja , wie , że to człowiek, który tak naprawdę nic nie robi dla siebie tylko dla innych. Ale najlepiej takiego skopać , dać w pysk i jeszcze napisać, że jest oszustem , bo nie zapłacił na czas. Już mu nie raz pisali, że zarabia na czyichś pieniądzach, że sponsorzy płacą a on nie wypłaca. Bzury. Zastanówcie się ile można zarobić na odsetkach od kwot rzędu 10.000-20.000 złotych? I czy to warte jest nerwów? Pracuje w tej branży od lat i wiem, że to jeden wielki cyrk. Ja i inni muzycy nie otrzymaliśmy wynagrodzeń od znanej orkiestry...i to już trwa jakieś chyba 3,5 roku. A ich tłumaczenie to , że Zleceniodawca nie zapłacił. A przecież mają swoje pieniądze z dotacji. K... Ręce opadają. Nikomu nie jest łatwo, ale żeby zamiast człowiekowi pomóc-pisać takie rzeczy? Napiszę jedno, bo wk...mnie to na maksa: weźcie się za robotę i dajcie chłopu pracować...bo ma głowę pełną pomysłów, a koncerty jakie robi innym się nawet w głowie nie śniły. Apel do Sponsorów: Jak obiecujecie to płaćcie. Apel do podwykonawców: róbcie to co do Was należy a najlepiej solidnie-wtedy nie będziecie musieli wypisywać postów, bo za dobrą prace płaca się należy a za partactwo ...porządne opier...
    Piter
  • Tak sobie obserwuję ten temat i się nie udzielam bo mnie on nie dotyczy, ale kibicuję kolegom "po fachu" i dzisiaj trochę mi się zachciało śmiać po wypowiedzi Piotra W.

    Niezależnie od tego czy "oskarżony" nie wypłaca pieniędzy z premedytacją czy dlatego, że sam nie ma, cóż za głupia argumentacja, że robi koncerty o jakich się innym nie śniło skoro nie płaci wykonawcom!!??!! Czyli ktoś kto wykonał usługę a nie otrzymał wynagrodzenia ma być szcześliwy tylko z tego powodu, ze wziął udział w cudownym przedsięwzięciu???

    No a na końcu strzeliłeś Pan sobie pięknego samobója :) cytuję:
    "Apel do podwykonawców: róbcie to co do Was należy a najlepiej solidnie-wtedy nie będziecie musieli wypisywać postów, bo za dobrą prace płaca się należy a za partactwo ...porządne opier... " uważasz, że wszyscy, którzy zostali oszukani spartolili robotę? Masz podstawy do takich stwierdzeń?
    O sobie widać tak myślisz bo wcześniej mamy takie zdanie:
    "Ja i inni muzycy nie otrzymaliśmy wynagrodzeń od znanej orkiestry...i to już trwa jakieś chyba 3,5 roku."

    :) BRAWO!!!
  • Arturro, gdyby to było forum na facebooku, to ode mnie miałbyś "Lubię to" za ten wpis. Sama prawda, a argumentacja że należy się cieszyć z zagrania na koncercie, za który miało się dostać pieniądze i się ich nie dostało jest po prostu... Brak mi słów. Krótko powiem: umowa to umowa, no chyba że w kontrakcie organizator zastrzega sobie prawo do wypłaty honorarium po 3,5 roku :P
  • Arturro: >:D<>:D<>:D<<br />Przy różnych testach językowych spotyka się taka część jak "Czytanie ze zrozumieniem". Panu W. chyba zabrakło umiejętności "pisania ze zrozumieniem".
  • Ze stylu pisania wnioskuję że to znów post autorstwa Andrzeja Rosy :)

    ( znam ten płaczliwy ton z mailów, które pisał jak to ma ciężko w tej branży i jak to go kantują sponsorzy:) )

    Boz... nie mam czasu wpisać go w krajowy rejestr długów, ale chyba się w końcu do tego zagnę.
    Wtedy nawet komórkę będzie musiał kupowąc na żonę:)

    Tomek
  • Brawo Tomek!!!
    Ja również jestem przekonany, że MICHU i PIOTREK W. to Andrzej Rosa. Biadolenie, ale i pochwała dla swoich poczynań ( choć niby, że to nie on:), oraz nudna gadka i nieumiejętność posługiwania się zasadami worda, to właśnie jon sam w pełneej krasie. Strasznie przewidywalny, żenujący mały czlowieczek :) ;) :)
  • Tancerze z 26 stycznie tez nie otrzymali wynagrodzenie !!!mnie to nie dotyczy ale miałem okazje poznać Rosę oszusta powinniście zrobić zbiorowy pozew !!!!!!!!!!!tyle z mojej strony


  • Witam!

    Jako kompozytor-aranżer udzielałem się w styczniu 2011 na "Musica Love". Zrebiłem pięć dużych partytur, cholernie zresztą trudnych (z uwagi na duży skład, duże tempo pracy i zw. z tym stres oraz z uwagi na samą tematykę: była to muzyka trudna harmonicznie, lekko jazzująca, m.in. utwory Sinatry: "My way" itp.). Pan Rosa mi nie zapłacił za moją pracę, ale nie rozliczyl się również i z kierownikiem muzycznym Darkiem Łapińskim (on również ma sprawę sądową z Rosą; służę namiarami na Darka). I jako świadek jestem do dyspozycji osób oszukanych!!!

    maciejzolnowski@wp.pl
    880478721 tel.
    Pozdrawiam i proszę o kontakt;
    Maciej Żołnowski
  • Witam,
    W 2008 roku wynajeliśmy podłogę na imprezę plenerową w Pałacu w Wilanowie
    Pan Andrzej Rosa Oszust nie zapłacił za usługę.
    Mam wyrok sądowy + nakaz komrniczy.

    Pozdrawiam
    Łukasz Dzięcielski
    604 44 82 73
    dtz@dtz.com.pl
  • Każdego oszukuje! Mnie tez nie zapłacił za koncert w Kongresowej (który odbył się w styczniu). Nie wiem jak ten facet może być tak zakłamany i spać spokojnie...Mi byłoby głupio gdybym nie wywiązał/a się z umowy. Pan Andrzej jest tak wyrachowany, że wzbudza jeszcze poczucie winy w muzyku...Do mnie wielokrotnie mówił, że jestem bezczelny/a. Głupio było cały czas upominać się o swoje. Gdzie jest sprawiedliwość? My byliśmy na każdej próbie...nawet przerwy wyliczano nam co do sekundy! Nie mam szacunku dla takich ludzi.
  •  Dnia 08 listopada 2017 roku Andrzej Rosa dostał wyrok w Sądzie na ul. Terespolskiej w Warszawie 8 m-cy pozbawienia wolności w zawiasach na dwa lata, nakaz spłaty długu oraz karę grzywny. Wyrok czeka na uprawomocnienie i pisemne uzasadnienie. Dodatkowo w Sądzie był wniosek o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej o charakterze artystycznym. Mam nadzieję, że te podstawowe tezy znajdą się w pisemnym uzasadnieniu wyroku. To będzie bowiem oznaczało, że każdy wykonawca, który zawarł umowę po czerwcu 2011 r. i nie został spłacony może oskarżyć Andrzej Rosa o recydywę. A każdy niespłacony z umową po dacie uprawomocnienia się powyższego wyroku (luty-marzec 2018 r.) sprawi, że zawiasy znikają i kara zmienia się w wiezienie bezwzględne. 
    Sąd odnotował fakt, że W 2011 roku Andrzej Rosa został skazany W SPRAWIE KARNEJ (!!!) za szereg przestępstw gospodarczych.